Osobliwy obraz społecznych problemów lat 70-tych. Właściwie mały fragment, zaledwie wycinek opisujący problem bezrobocia a w jego kontekście próbujących odnaleźć się niewykształconych ludzi z marginesu społecznego. Ciężko tak żyć. Bez pracy. Bez celu. Bez sensu. Bez pieniędzy. Lekarstwo jest tylko jedno. Smutek spowodowany brakiem zajęcia ugasi małe piwko. "Małe piwko z korzeniami zastąpi łzy".
Właśnie przez piosenkę o piwku doszedłem do tego filmu. Najpierw w wykonaniu Andrzeja Grabowskiego, potem zaśpiewaną przez Zdzisława Maklakiewicza. "Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy" to świetna etiuda Jerzego Gruzy. Doskonale się jej słucha! Może dlatego, że dobry film o prostych ludziach potrafi obronić się przed prostackimi dialogami? We współczesnym polskim kinie tej umiejętności jak na lekarstwo. Przyjęcie na trzynaście osób, to naprawdę świetna impreza! :-)
Reżyseria: Jerzy Gruza
Scenariusz: Jan Himilsbach
Muzyka: Jerzy Matuszkiewicz
Gatunek: Dramat społeczny
Dane techniczne: Czarno-biały, 54 min.
Obsada aktorska: Zdzisław Maklakiewicz, Leon Niemczyk, Olgierd Łukaszewicz, Wiesław
Dymny, Józef Morgała, Jerzy Kopczewski i inni.
Rok produkcji: 1973
Rok premiery: 1980
sobota, 4 maja 2013
niedziela, 3 marca 2013
Aśka, co diabła za ogon ciągnęła
Ta historia wydarzyła się w XVII wieku, w niewielkim francuskim miasteczku Loudun. Na jej kanwie jedno ze swoich opowiadań napisał Jarosław Iwaszkiewicz. W 1961 Jerzy Kawalerowicz przeniósł tę opowieść na welki ekran i tak powstała adaptacja "Matki Joanny od aniołów". Lubię słuchać tego filmu. Lubię wyobrażać sobie jak wyglądałoby moje życie za klasztornymi murami. Czy rzeczywiście ceną wierności Panu Bogu musiałoby być zupełne odcięcie się od świata? Czy diabeł pomiędzy duszami konsekrowanymi działa ze zdwojoną mocą? Jakie jest mocniejsze uczucie od miłości, które miłość i namiętność zdoła powstrzymać? Tam gdzie demony czekają na wypędzenie pojawia się święty kapłan.
Chce pomóc opętanym siostrom. Wierzy mocno i modli się żarliwie, ale...
ale, rzecz dziwna, w takich momentach, modlitwy - które zresztą nie zawsze tak gwałtownie porywały w szpony jego duszę - mimo uciszenia się wszystkich żalów i wątpliwości w oceanie wewnętrznego światła - ksiądz Suryn obok tego światła spostrzegał mimo wszystko małą, ciemną przestrzeń garnącą się do dna jego istoty, małą czarną komórkę - na wskroś różną od tego światła, od tej jasności bożej - małe, ale osobne miejsce, gdzie skurczone i schowane, prawdziwie jednak obecne, przebywało zło. I w miarę jak modlitwa się przedłużała, z owego małego jądra ciemności poczynały się rozwijać macki czarne i giętkie, rozplątywały się z węzłów i gruzów i coraz bardziej odsuwały światło Jezusowe. Cały czarny kompleks powiększał się coraz bardziej - i nagle ksiądz Suryn spostrzegał oczami ciała prawie, oczami wyobraźni całą okazałość i całą potęgę zła. I świat cały rozdwajał się przed nim na światło i mrok, na jasność i ciemność - i ze wzdrygnieniem spostrzegał ksiądz siłę ciemności, i rzucając się na twarz przed tą wizją okropną, poczynał wołać w przerażeniu: - Panie, Panie mój, dlaczegoś mnie opuścił?
(Jarosław Iwaszkiewicz, Matka Joanna od aniołów, fragment)
Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz
Muzyka: Adam Walaciński
Gatunek: Psychologiczny
Dane techniczne: Czarno-biały. 2996 m. 103 min.
Obsada aktorska: Lucyna Winnicka, Mieczysław Voit (występujący w filmie w dwóch rolach), Anna Ciepielewska, Maria Chwalibóg, Kazimierz Fabisiak, Stanisław Jasiukiewicz, Zygmunt Zintel, Jerzy Kaczmarek, Franciszek Pieczka, Jarosław Kuszewski, Lech Wojciechowski, Marian Nosek, i inni.
Rok premiery: 1961
Chce pomóc opętanym siostrom. Wierzy mocno i modli się żarliwie, ale...
ale, rzecz dziwna, w takich momentach, modlitwy - które zresztą nie zawsze tak gwałtownie porywały w szpony jego duszę - mimo uciszenia się wszystkich żalów i wątpliwości w oceanie wewnętrznego światła - ksiądz Suryn obok tego światła spostrzegał mimo wszystko małą, ciemną przestrzeń garnącą się do dna jego istoty, małą czarną komórkę - na wskroś różną od tego światła, od tej jasności bożej - małe, ale osobne miejsce, gdzie skurczone i schowane, prawdziwie jednak obecne, przebywało zło. I w miarę jak modlitwa się przedłużała, z owego małego jądra ciemności poczynały się rozwijać macki czarne i giętkie, rozplątywały się z węzłów i gruzów i coraz bardziej odsuwały światło Jezusowe. Cały czarny kompleks powiększał się coraz bardziej - i nagle ksiądz Suryn spostrzegał oczami ciała prawie, oczami wyobraźni całą okazałość i całą potęgę zła. I świat cały rozdwajał się przed nim na światło i mrok, na jasność i ciemność - i ze wzdrygnieniem spostrzegał ksiądz siłę ciemności, i rzucając się na twarz przed tą wizją okropną, poczynał wołać w przerażeniu: - Panie, Panie mój, dlaczegoś mnie opuścił?
(Jarosław Iwaszkiewicz, Matka Joanna od aniołów, fragment)
Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz
Muzyka: Adam Walaciński
Gatunek: Psychologiczny
Dane techniczne: Czarno-biały. 2996 m. 103 min.
Obsada aktorska: Lucyna Winnicka, Mieczysław Voit (występujący w filmie w dwóch rolach), Anna Ciepielewska, Maria Chwalibóg, Kazimierz Fabisiak, Stanisław Jasiukiewicz, Zygmunt Zintel, Jerzy Kaczmarek, Franciszek Pieczka, Jarosław Kuszewski, Lech Wojciechowski, Marian Nosek, i inni.
Rok premiery: 1961
piątek, 4 stycznia 2013
Rozkład jazdy pociągów opóźnionych

Pamiętam z czasów dzieciństwa podróż pociągiem do dziadków. Zazwyczaj były to dwa wyjazdy w roku. Wspomnienie to zapisane zostało w pamięci i w sercu bardzo mocno. Być może dlatego, że wiązało się ono z ogromnymi emocjami. Pociąg odjeżdżał po godzinie 22:00 z Gliwic. Wczesnym rankiem pojawiał się w Beskidzie Sądeckim. Ta podróż dla małego chłopca była niczym wyprawa po złote runo. Eskapada w nieznane, pełna przygód, niespodzianek, nowych rzeczy, niezwykłych krajobrazów, ciekawych ludzi, smaków i zapachów, które pozostały realne mimo upływu lat. Po latach właśnie usłyszałem tą niezwykłą wokalizę, którą na początku filmu "Pociąg" umieścił Jerzy Kawalerowicz. Po kolejnych latach zobaczyłem ten film. Teraz słucham go już siódmy raz. I jeden i drugi pociąg jest mi niezwykle bliski. Może dlatego, że z Gliwic do Nowego Sącza i z Krakowa na Hel tłukłem się po torach osobiście. Dzisiaj gdy mam samochód, brakuje mi tej brudnej jazdy. Tych niewypacykowanych dworców, tych ulic bez reklam. Tych ciasnych przedziałów z ludźmi obcymi sobie, którzy przez jedną noc stawali się sobie naprawdę bliscy.
Reżyseria: Jerzy Kawalerowicz
Muzyka: Adam Walaciński
Gatunek: Psychologiczny
Dane techniczne: Czarno-biały. 2766 m. 93 min.
Obsada aktorska: : Lucyna Winnicka, Leon Niemczyk, Teresa Szmigielówna, Zbigniew Cybulski, Helena Dąbrowska, Ignacy Machowski), Roland Głowacki, Aleksander Sewruk, Zygmunt Zintel, Tadeusz Gwiazdowski, Witold Skaruch, Michał Gazda, Zygmunt Malawski, Józef Łodyński, Kazimierz Wilamowski, Jerzy Zapiór, Barbara Horawianka.
Rok premiery: 1959
niedziela, 9 grudnia 2012
Drewniany różaniec
Tym razem napiszę o starszej, sympatycznej pani, która panią zwyczajną nie jest, bo miłośnikom polskiej literatury dała się poznać jako ciekawa pisarka. Dla bardziej zorientowanych to Natalia Rolleczek - kobieta, która ponad pół wieku temu zasłynęła z autobiograficznej powieści - opowieści o swoich traumatycznych doświadczeniach z sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne. Zaintrygowała mnie jej historia. Niedawno na Krakowskim Festiwalu Filmowym pojawił się też dokument "Tala od różańca" poświęcony właśnie sympatycznej, starszej Pani.Poszedłem tym tropem i zobaczyłem wreszcie "Drewniany różaniec". W latach 50-tych, książka okazała się ogromnym sukcesem wydawniczym ale jednocześnie oskarżano autorkę o skrajnie antyklerykalny ton, zresztą tamte władze wykorzystywały powieść młodej pisarki do walki z kościołem. Dzisiaj film jest również intrygujący, wymowny ale zupełnie zapomniany. Wiadomo: czarno-białe obrazy nie należą do "megahitów" ;-)
Reżyseria: Ewa i Czesław Petelscy
Muzyka: Tadeusz Baird
Gatunek: Obyczajowy
Dane techniczne: Czarno-biały. 2314 m. 81 min.
Obsada aktorska: Elżbieta Karkoszka, Barbara Horawianka, Zofia Rysiówna, Jadwiga Chojnacka, Jolanta Bohdal, Halina Kowalska, Joanna Biesiada, Halina Jabłonowska, Zdzisław Karczewski, Ewa Milde, Natalia Rolleczek (w roli samej siebie), Maciej Staszewski, Agnieszka Wesołowska
Rok produkcji: 1965
niedziela, 4 listopada 2012
Człowiek z M-3
Tomek, młody lekarz "maminsynek" dowiaduje się nagle o przydziale własnego mieszkania. Jego radość zmącona zostaje rygorystycznym przepisem, który daje przydział jedynie osobom pozostającym w związku małżeńskim. Tomek podejmuje w desperacji decyzję zmiany stanu cywilnego. W ciągu trzydziestu dni musi się ożenić. Tylko "własna żona" pomoże mu spełnić marzenie o własnym lokum!
Lubię słuchać Bogumiła Kobieli w filmie "Człowiek z M-3" ale słucham też tego filmu ze względu na słoneczną muzykę Wojciecha Kilara. To moim zdaniem jedna z najbardziej udanych polskich komedii. Gdybym miał stworzyć jakiś ranking to z pewnością "Człowiek z M-3" zająłby miejsce w pierwszej "dziesiątce". Świetny jest muzyczny motyw przewodni filmu. Myślę, że nie powtórzy ani skopiuje go żaden współczesny kompozytor ani syntezator ;) Ta muzyka naprawdę "zaciąga" w dobry nastrój! :-)
Już nie wiem kiedy wpadłem na pomysł słuchania ścieżek dźwiękowych. To nieistotne. Tak czy inaczej to słuchanie filmów dodaje barw mojemu życiu. Ze zdziwieniem odkrywam że najwięcej kolorów jest w... czarno-białym świecie.
Reżyseria: Leon Jeannot
Muzyka: Wojciech Kilar
Gatunek: Komedia
Dane techniczne: Barwny. 2606 m. 92 min.
Obsada aktorska: Bogumił Kobiela, Iga Mayr, Ewa Szykulska, Maja Wodecka, Alicja Wyszyńska, Krzysztof Litwin, Bogdan Łysakowski, Andrzej Szalawski, Tadeusz Kondrat, Alfred Łodziński, Wojciech Pokora.
Rok produkcji: 1968
Lubię słuchać Bogumiła Kobieli w filmie "Człowiek z M-3" ale słucham też tego filmu ze względu na słoneczną muzykę Wojciecha Kilara. To moim zdaniem jedna z najbardziej udanych polskich komedii. Gdybym miał stworzyć jakiś ranking to z pewnością "Człowiek z M-3" zająłby miejsce w pierwszej "dziesiątce". Świetny jest muzyczny motyw przewodni filmu. Myślę, że nie powtórzy ani skopiuje go żaden współczesny kompozytor ani syntezator ;) Ta muzyka naprawdę "zaciąga" w dobry nastrój! :-)
Już nie wiem kiedy wpadłem na pomysł słuchania ścieżek dźwiękowych. To nieistotne. Tak czy inaczej to słuchanie filmów dodaje barw mojemu życiu. Ze zdziwieniem odkrywam że najwięcej kolorów jest w... czarno-białym świecie.
Reżyseria: Leon Jeannot
Muzyka: Wojciech Kilar
Gatunek: Komedia
Dane techniczne: Barwny. 2606 m. 92 min.
Obsada aktorska: Bogumił Kobiela, Iga Mayr, Ewa Szykulska, Maja Wodecka, Alicja Wyszyńska, Krzysztof Litwin, Bogdan Łysakowski, Andrzej Szalawski, Tadeusz Kondrat, Alfred Łodziński, Wojciech Pokora.
Rok produkcji: 1968
sobota, 3 listopada 2012
Trzy dni bez wyroku
Gang z poprawczaka, zepsuci moralnie wychowawcy, morderstwo a na doczepkę dwoje zakochanych, których się nikt nie spodziewał. Brzydka ona, brzydki on. A taka ładna miłość! Bardzo lubię ten film.
Na tym czarno-białym blogu co jakiś czas napiszę jednak o kolorowym świecie, który szczególnie zapadł w mojej pamięci. Taki jest też film z 1991 roku "Trzy dni bez wyroku". Po latach, gdy w internecie można wszystko znaleźć a nawet jeśli nie wszystko znaleźć to przynajmniej o wszystkim przeczytać, wracam z sentymentem do filmu, który zobaczyłem pierwszy raz jako 18-latek.
Od tamtego czasu dźwięczy mi w uszach piosenka, którą wykonuje Artur Żmijewski ze swoją koleżanką (po fachu) Agnieszką Różańską. Rzadko można usłyszeć pana Artura śpiewającego, dlatego tym bardziej to niezwykły początek filmu i zapowiedź smutnej-pięknej historii. Historia zaś stara jest jak kino, a ponieważ kino ma tyle lat ile lat ma świat to nic nowego w tym świecie widza nie zaskoczy. Mimo wszystko piękny to dla mnie film. Zrobiony bez zmutowanych wspomagaczy, pozbawione makijażu, nieprzypudrowany. Może właśnie dlatego naprawdę słychać tam grę aktorów?
Reżyseria: Wojciech Wójcik
Muzyka: Zbigniew Górny
Gatunek: Sensacja
Dane techniczne: Barwny. 95 min.
Obsada aktorska: Artur Żmijewski, Lucyna Zabawa, Jerzy Bończak, Witold Pyrkosz Edward Lubaszenko, Tomasz Kępiński, Andrzej Zaucha, Jerzy Braszka, Tadeusz Szymków, Robert Gonera, Andrzej Buszewicz, Zygmunt Bielawski, Anna Grzeszczak, Irena Burawska-Kessling, Małgorzata Krzysica, Grażyna Laszczyk-Frycz, Sławomir Orzechowski, Grzegorz Heromiński, Ryszard Mróz, De Mono (zespół w klubie; nie występuje w czołówce)
Rok produkcji: 1968
Na tym czarno-białym blogu co jakiś czas napiszę jednak o kolorowym świecie, który szczególnie zapadł w mojej pamięci. Taki jest też film z 1991 roku "Trzy dni bez wyroku". Po latach, gdy w internecie można wszystko znaleźć a nawet jeśli nie wszystko znaleźć to przynajmniej o wszystkim przeczytać, wracam z sentymentem do filmu, który zobaczyłem pierwszy raz jako 18-latek.Od tamtego czasu dźwięczy mi w uszach piosenka, którą wykonuje Artur Żmijewski ze swoją koleżanką (po fachu) Agnieszką Różańską. Rzadko można usłyszeć pana Artura śpiewającego, dlatego tym bardziej to niezwykły początek filmu i zapowiedź smutnej-pięknej historii. Historia zaś stara jest jak kino, a ponieważ kino ma tyle lat ile lat ma świat to nic nowego w tym świecie widza nie zaskoczy. Mimo wszystko piękny to dla mnie film. Zrobiony bez zmutowanych wspomagaczy, pozbawione makijażu, nieprzypudrowany. Może właśnie dlatego naprawdę słychać tam grę aktorów?
Reżyseria: Wojciech Wójcik
Muzyka: Zbigniew Górny
Gatunek: Sensacja
Dane techniczne: Barwny. 95 min.
Obsada aktorska: Artur Żmijewski, Lucyna Zabawa, Jerzy Bończak, Witold Pyrkosz Edward Lubaszenko, Tomasz Kępiński, Andrzej Zaucha, Jerzy Braszka, Tadeusz Szymków, Robert Gonera, Andrzej Buszewicz, Zygmunt Bielawski, Anna Grzeszczak, Irena Burawska-Kessling, Małgorzata Krzysica, Grażyna Laszczyk-Frycz, Sławomir Orzechowski, Grzegorz Heromiński, Ryszard Mróz, De Mono (zespół w klubie; nie występuje w czołówce)
Rok produkcji: 1968
środa, 8 sierpnia 2012
Zezowate szczęście
W moim wirtualnym świecie czarno-białym często pojawia się Bogumił Kobiela. Słów i synonimów brakłoby abym opisał uczucia jakimi darzę tego aktora. Cenię i lubię go bardzo. Przez ostatnie miesiące wiele razy słuchałem jednego z moich ulubionych filmów, w którym główną rolę zagrał właśnie Kobiela. To dla mnie jedna z jego najwspanialszych ról. Komedia choć właściwie też
i tragedia, nieszczęście i udręka głównego bohatera Jana Piszczyka. Miotany przez szybko zmieniające się sytuacje społeczne i polityczne, śmiechu warty i pożałowania godny jaskrawy przykład braku własnego zdania, światopoglądu, filozofii, zasad. Układny dla własnego bezpieczeństwa. Spolegliwy gdy służalczość jest dobrze widziana. Dwulicowy, fałszywy wymyśla własną rzeczywistość i odgrywa ją tak aby inni stali się mimowolnie jej uczestnikami. To film, którego dodatkowo świetnie się słucha bo główny bohater jest zarazem narratorem.
Reżyseria: Andrzej Munk
Muzyka: Jan Krenz
Gatunek: Komedia
Dane techniczne: Czarno-biały. 3146 m. 107 min.
Obsada aktorska: Bogumił Kobiela, Maria Ciesielska, Helena Dąbrowska, Barbara Kwiatkowska, Krystyna Karkowska, Edward Dziewoński, Tadeusz Janczar, Wojciech Lityński, Wojciech Siemion, Jan Tadeusz Stanisławski, Jerzy Dobrowolski, Wiesław Gołas, Roman Kłosowski, Wojciech Pokora, Roman Polański, Sława Przybylska , Ryszard Ronczewski, Ewa Wiśniewska.
Obsada dubbingu: Barbara Horawianka (Irena Kropaczyńska; rola Ireny Stalończyk)
Rok produkcji: 1960
Dane filmu: Film Polski
Subskrybuj:
Posty (Atom)



