Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemczyk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 stycznia 2014

Mąż nieźle prowadzi

Stary bajerant, smarkacz i piękna kobieta. Czy lubię trójkąty? Takie są intrygujące a jeszcze gdy można posłuchać jak ze sobą rozmawiają, to już otwiera się w kieszeni... nóż. Klasyka kina. Pierwszy z fabularnych filmów Romana Polańskiego. Pokazujący dziwne relacje przypadkowo spotykających się ludzi: ułożonego małżeństwa i chłopaka-outsidera. Oni z dobrym samochodem i drogim jachtem, on z plecakiem i ze swoją szaloną młodością. Każdy ma swoje bogactwo. Każdy ma inną miarę szczęścia i spełnienia. Dialogi o życiu.

Życie przez każdego inaczej jest postrzegane, zaczyna się więc walka o rację, o prym w społeczeństwie, o uzasadnienie swojej życiowej drogi jako tej właściwej i prawdziwej. Kiedy znaczysz coś w życiu? Gdy masz piękną żonę i drogi samochód? A może drogą żonę i piękny samochód? W hierarchii wartości wszystko jest względne. Tylko młodość jest prawdziwa i naprawdę wartościowa! W czarno-białych filmach te spory i wątpliwości moralne są zazwyczaj bardzo barwne. Świetnie się słucha! Również dlatego, że muzykę skomponował Krzysztof Komeda a słowa do piosenek napisała Agnieszka Osiecka.


Tytuł: Nóż w wodzie
Reżyseria: Roman Polański
Scenariusz: Roman Polański, Jerzy Skolimowski, Jakub Goldberg
Muzyka: Krzysztof Komeda
Gatunek: Psychologiczny
Dane techniczne: Czarno-biały. Kopie 35 mm. 2762 m. 101 min.
Obsada aktorska: Leon Niemczyk, Jolanta Umecka, Zygmunt Malanowicz.
Rok premiery: 1962

sobota, 4 maja 2013

Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy

Osobliwy obraz społecznych problemów lat 70-tych. Właściwie mały fragment, zaledwie wycinek opisujący problem bezrobocia a w jego kontekście próbujących odnaleźć się niewykształconych ludzi z marginesu społecznego. Ciężko tak żyć. Bez pracy. Bez celu. Bez sensu. Bez pieniędzy. Lekarstwo jest tylko jedno. Smutek spowodowany brakiem zajęcia ugasi małe piwko. "Małe piwko z korzeniami zastąpi łzy".

Właśnie przez piosenkę o piwku doszedłem do tego filmu. Najpierw w wykonaniu Andrzeja Grabowskiego, potem zaśpiewaną przez Zdzisława Maklakiewicza. "Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy" to świetna etiuda Jerzego Gruzy. Doskonale się jej słucha! Może dlatego, że dobry film o prostych ludziach potrafi obronić się przed prostackimi dialogami? We współczesnym polskim kinie tej umiejętności jak na lekarstwo. Przyjęcie na trzynaście osób, to naprawdę świetna impreza! :-)



Reżyseria: Jerzy Gruza
Scenariusz: Jan Himilsbach
Muzyka: Jerzy Matuszkiewicz
Gatunek: Dramat społeczny
Dane techniczne: Czarno-biały, 54 min.
Obsada aktorska: Zdzisław Maklakiewicz, Leon Niemczyk, Olgierd Łukaszewicz, Wiesław Dymny, Józef Morgała, Jerzy Kopczewski i inni.
Rok produkcji: 1973
Rok premiery: 1980