Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wołłejko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wołłejko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 marca 2016

Książę sezonu

Starszy pan w kapeluszu i nienagannie skrojonym garniturze. Stukają metalowe fleki wypastowanych i wypolerowanych butów. Ten Pan jest księciem prowincjonalnego sezonu, według którego układa się kalendarz. Ma dawno już sprecyzowane plany. Skrywa marzenia czekające na swoje spełnienie. Jeszcze nie ma narzeczonej ale w jego pokoju panuje porządek 
i czystość. Z zasady nie ogląda telewizji. Teraz akurat taka jest pogoda, że się człowiek w mieście dusi. Ale człowiek jest różny więc nie wszędzie dusi się tak samo. A kobieta to już w ogóle. Urlop ma przymusowy bo właśnie kino w remoncie. Zobacz moja droga: tu w kartach wyraźnie mi wychodzi król pikowy, prosto po skosie do damy kierowej... Coś mi się wydaje, że masz przed sobą życiową szansę! Ja i tak wyjadę z tej dziury, żeby nie wiem co! Przepraszam młody człowieku, ale istnieją różne upodobania. Ja także, podobnie jak panna Zuzanna, lubię filmy spokojne i o miłości. Sympatyczna, czarno-biała adaptacja opowiadania Adolfa Rudnickiego, z ciekawą grą i moim ulubionym głosem Czesława Wołłejki.

Tytuł: Książę sezonu
Scenariusz i reżyseria: Witold Orzechowski
Muzyka: Waldemar Parzyński
Gatunek: Obyczajowy
Obsada: Barbara Krafftówna, Halina Kossobudzka, Beata Tyszkiewicz, Czesław Wołłejko, Zdzisław Wardejn, Jolanta Lothe, Bogusław Rybczyński, Piotr Fronczewski, Jacek Nieżychowski, Jan Zdrojewski, Jan Himilsbach, Henryk Rostworowski
Rok premiery: 1970


niedziela, 4 listopada 2012

Człowiek z M-3

Tomek, młody lekarz "maminsynek" dowiaduje się nagle o przydziale własnego mieszkania. Jego radość zmącona zostaje rygorystycznym przepisem, który daje przydział jedynie osobom pozostającym w związku małżeńskim. Tomek podejmuje w desperacji decyzję zmiany stanu cywilnego. W ciągu trzydziestu dni musi się ożenić. Tylko "własna żona" pomoże mu spełnić marzenie o własnym lokum!

Lubię słuchać Bogumiła Kobieli w filmie "Człowiek z M-3" ale słucham też tego filmu ze względu na słoneczną muzykę Wojciecha Kilara. To moim zdaniem jedna z najbardziej udanych polskich komedii. Gdybym miał stworzyć jakiś ranking to z pewnością "Człowiek z M-3" zająłby miejsce w pierwszej "dziesiątce". Świetny jest muzyczny motyw przewodni filmu. Myślę, że nie powtórzy ani skopiuje go żaden współczesny kompozytor ani syntezator ;) Ta muzyka naprawdę "zaciąga" w dobry nastrój! :-)

Już nie wiem kiedy wpadłem na pomysł słuchania ścieżek dźwiękowych. To nieistotne. Tak czy inaczej to słuchanie filmów dodaje barw mojemu życiu. Ze zdziwieniem odkrywam że najwięcej kolorów jest w... czarno-białym świecie.

Reżyseria: Leon Jeannot
Muzyka: Wojciech Kilar
Gatunek: Komedia
Dane techniczne: Barwny. 2606 m. 92 min.
Obsada aktorska: Bogumił Kobiela, Iga Mayr, Ewa Szykulska, Maja Wodecka, Alicja Wyszyńska, Krzysztof Litwin, Bogdan Łysakowski, Andrzej Szalawski, Tadeusz Kondrat, Alfred Łodziński, Wojciech Pokora.
Rok produkcji: 1968