pierwszym seansie lub po pierwszym słuchaniu ścieżki dźwiękowej. Sporą część filmów, z tych których nie oglądałem, oceniam jako dobre choć nie opisuję w ich przypadku uczuć mi towarzyszących. To obrazy, do których mogę wracać co jakiś czas odkrywając w nich nowe rzeczy. Działają na moją wyobraźnię, są powrotem do tamtego czasu - sentymentalną podróżą w miejsca, w których nie pojawiłem się z racji / z tej prostej przyczyny iż nie było mnie wtedy na świecie. Ale też w miejsca, w których mógłbym się pojawić lecz z różnych przyczyn nie było mi to dane. Nie miałem czasu. Zbyt wiele trzeba by pieniędzy. Za bardzo skomplikowana podróż. Za mało urlopu. No i takie właśnie mnożenie przyczyn i usprawiedliwień.

Kuba chce wrócić choć na chwilę do lat swojej młodości. Opowiada o tych czasach swojej córeczce Zuzi. Tata pragnie ponownie zasmakować tego, co tworzyło czas jego dorastania. Dziewczynka chce odnaleźć mamę... Na ich drodze pojawia się niespodziewanie kobieta. Piękna i ekscentryczna i niespełniona w miłości Diana.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz